Główny Inspektor Sanitarny podpisał znowelizowaną instrukcję sanitarną dla obozów pod namiotami.
Instrukcja dostępna jest pod adresem: http://www.pis.gov.pl/?dep=459
Nowelizacja instrukcji sanitarnej była konieczna ze względu na zmianę rozporządzenia MEN w sprawie organizacji wypoczynku. Zgodnie z zawartymi w niej procedurami powiatowe stacje Sanepid nie wydają już zgody na organizację obozu i nie wizytują go przed otwarciem. Musiało to znaleźć odzwierciedlenie w znowelizowanej instrukcji. Dobra wiadomość jest taka, że GIS uwzględnił większość naszych postulatów w sprawie przepisów sanitarnych.
Zmienia się filozofia większości postanowień instrukcji. Podobnie jak rozporządzenie MEN ulega ona dużej liberalizacji. Instrukcja nie narzuca sztywnych rozwiązań np. że część żywieniowa ma być zlokalizowana w odległości min.15 m od części mieszkalnej obozu. Sensem takiego zapisu było zminimalizowanie niebezpieczeństwa powstania pożaru i błyskawicznego przeniesienia go na część mieszkalną. Jednak w dotychczasowej instrukcji nie wskazywano celu wyznaczenia minimalnej odległości. W znowelizowanej instrukcji pojawi się przepis, że część żywieniowa (kuchnia) musi zostać zlokalizowana w odległości bezpiecznej od części mieszkalnej obozu. Innymi słowy, i to jest właśnie owa nowa filozofia, ocenę ryzyka pozostawia się komendantowi obozu i daje mu się swobodę w zarządzaniu tym ryzykiem. Nie trzeba tego tłumaczyć harcerzom – nie ma wolności bez odpowiedzialności! A więc przepisy instrukcji dadzą nam sporą swobodę w sposobie w organizacji obozu ale jednocześnie nałożą na komendantów dużo większą odpowiedzialność. Bo jeżeli, nie daj Boże, wybuchnie pożar i ktoś w nim zginie podczas snu, prokurator będzie oceniał czy komendant właściwie zminimalizował znane mu ryzyko. Podobnie rzecz się ma z kwestami żywieniowymi, epidemiologicznymi, ochrony zdrowia, ochrony środowiska, itd. Na przykład nowa instrukcja znosi obowiązek sporządzania i przechowywania próbek żywnościowych. Ale w przypadku zbiorowego zatrucia w interesie komendanta i harcerzy jest umożliwienie lekarzom szybkiego znalezienia źródła i przyczyny zatrucia. Tak więc obowiązku nie ma ale ryzyko bierze na siebie kadra obozu.
Jestem przekonany, że nowa instrukcja wydatnie ułatwi organizację obozów i pozwoli uniknąć niepotrzebnych spięć z kontrolerami Sanepidu, którzy, nie zawsze ale zdarzało się, skłonni byli traktować przepisy instrukcji literalnie i egzekwować zawarte tam przepisy bez odniesienia ich do rzeczywistych możliwości puszczańskiego obozu. Rozwiązania te są korzystne dla Harcerstwa z jeszcze jednego, o wiele ważniejszego powodu – wychowawczego. Instruktorzy harcerscy czyli kadra obozu będą mogli i jednocześnie będą zmuszeni do myślenia i poszukiwania takich rozwiązań organizacyjnych aby z jednej strony zminimalizować wszelkie niebezpieczeństwa, a z drugiej strony nie niszczyć harcerskiego charakteru obozu i nie narażać uczestników na zbędne koszty.
hm. Marek Gajdziński




