26 maja odbył się 10 Festiwal Piosenki Harcerskiej „Krajka sędziszowska”. Cyfra 10 towarzyszyła nam przez cały dzień, ponieważ II Sędziszowska Drużyna Harcerek „Drzewo” im. Barbary Kasechube (drużyna, która zajmuje się organizacją „Krajki”) świętowała swoje 10 urodziny. Co więcej na scenie zaprezentowało się 10 jednostek i tradycyjnie, o godzinie 10 rozpoczął się festiwal.
Drużyny z Mielca, Czudca, Łańcuta, Stalowej Woli, Ropczyc, Rzeszowa i Sędziszowa zaśpiewały po trzy piosenki: harcerską, turystyczną oraz filmową. Jury w składzie p. Paweł Pasela, p. Wioletta Czapka, p Ewa Kułak oceniało umiejętności wokalne oraz układ sceniczny.
Z kolei druhny prowadzące (Beata Rogowska i Monika Kulka) oceniały filmiki, których przygotowanie było zadaniem przed krajkowym.
Na scenie stanęła także pewna bardzo ważna dla całego sędziszowskiego środowiska postać- pierwsza drużynowa „Drzewa”. Osoba, która sprawiła, że harcerstwo w naszym mieście w ogóle istnieje. Agnieszka Pichla (Stachura) złożyła najserdeczniejsze życzenia dla „Drzewa” i złożyła skromny podarunek na ręce drużynowej.
Po prezentacji każdej z drużyn uczestnicy mogli ochłonąć i wymienić się spostrzeżeniami przy pysznej zupie.
Na wyniki wszyscy czekali z niecierpliwością. W końcu nadeszła ta chwila. Nagrody już na scenie, szanowne Jury powoli pojawia się w blasku reflektorów. Nadeszła chwila ogłoszenia wyników.
1. 6 Czudecka Drużyna Harcerek „Dąb”
2. 11 Mielecka Drużyna Harcerek „Głębia” im. Ludwiki Uzar-Krysiakowej
3. II Sędziszowska Drużyna Harcerek „Drzewo” im. Barbary Kasechube
Wyróżnienia:
– 3 Rozwadowska Drużyna Harcerek im. Św. Królowej Jadwigi
– 7 Łańcucka Drużyna Harcerek „Paproć” na Podzwierzyńcu
Dodatkowo nagrodę dostała 5 próbna Ropczycka Gromada Zuchowa „Wesołe Chochołki”, która była jedyną biorącą udział w festiwalu gromadą zuchową. Najlepszy film przygotowała 11 Mielecka Drużyna Harcerek „Głębia” im. Ludwiki Uzar-Krysiakowej.
Na koniec jeszcze wspólne zdjęcie, gratulacje, szybko wymieniane kontakty, bo przecież znajomości zawarte na „Krajce” są najlepsze. Wydawało się, że to już koniec, ale nagle druhna komendantka poprosiła o utworzenie półokręgu i na scenę został wprowadzony tort, na którym paliło się „10” świeczek.
„Sto lat, sto lat…” i wszyscy mieli okazję zdmuchnąć świeczki. Zapewne każdy pomyślał o tym, żeby w przyszłym roku to jego drużyna zajęła zaszczytne pierwsze miejsce.
Podczas całego festiwalu, a także jakiś czas później można było oglądać wystawę pamiątek harcerskich i „krajkowych”.




