Czy marzyła Wam się kiedyś daleka podróż – rejs do linii horyzontu? Czy zastanawialiście się, jak wygląda to miejsce, w którym niebo styka się z ziemią? Otóż grupka odważnych instruktorek z Mazowsza postanowiła się o tym przekonać płynąc „Na fali” ku horyzontowi.
W dniach 23-25.10. oraz 6-8.11.2015r. odbył się Kurs Podharcmistrzyń „Na fali” organizowany przez Warszawską Szkołę Instruktorek „Rosarium”.
Pierwsza zbiórka odbyła się w Warszawie. Wzięło w niej udział 9 kursantek, którym towarzyszyła czteroosobowa kadra na czele z komendantką – hm. Alicją Dziewanowską. Dobra opiekunka próby na stopnie harcerskie i instruktorskie…, obowiązki i przywileje hufcowej…, trudne rozmowy, gdzie szukać pomocy…, pedagogika przygody, czyli jak przeprowadzić ciekawe zajęcia na kursie…, jak budować dobry wizerunek naszej organizacji w codziennej pracy…, to tylko niektóre tematy poruszane przez nas w czasie zbiórki. Niezwykle cennym czasem były długie nocne rozmowy, dyskusje na zaproponowane przez kadrę tematy. Fakt, że pochodzimy z różnych środowisk doprowadził nas do ciekawych i inspirujących wniosków. Przed nami była jednak II zbiórka…
Wiatr pokierował nasze żagle ku wybrzeżom polskiego morza, a kompas wyznaczył kurs na Gdańsk. Na naszej mapie znalazła się najpierw Stocznia Gdańska – muzeum, które przybliżyło nam historię Polski po II wojnie światowej, życie codzienne, radosne al
e także trudne wydarzenia związane z młodością naszych rodziców czy dziadków. Jaka szkoda, że okres ten jest tak często pomijany na szkolnych lekcjach historii… Następnie szlak powiódł nas do harcerskiej rodzinki Agnieszki i Mariusza Ossowskich, gdzie zwłaszcza z Druhną Agnieszką rozmawiałyśmy o Prawie Harcerskim, jak dobrze je rozumieć i mądrze wychowywać w jego duchu następne pokolenia. Bardzo inspirujące było spotkanie z hm. Adamem Niemkiewiczem – szefem Stowarzyszenia „Morena”, w siedzibie którego stacjonowałyśmy. Druh Adam opowiadał nam, jak przenieść harcerskie umiejętności na grunt codziennej pracy oraz działalności na rzecz środowiska lokalnego. Ostatnim tematem poruszanym na kursie była organizacja obozów i zimowisk. Dla wielu z nas była to dobra okazja, do uporządkowania swojej wiedzy i znajomości pewnych procedur, o których musimy pamiętać zabierając naszych podopiecznych na różne wyjazdy wakacyjne, zimowe i śródroczne.
„na prawdziwej fali…”
W niedzielę znalazłyśmy się na prawdziwej fali. Popłynęłyśmy bowiem w długi rejs po Wiśle, naszej najdłuższej polskiej rzece. Niestety nie mogliśmy wypłynąć na morze, tak jak pierwotnie planowałyśmy, ponieważ był bardzo duży sztorm. Wiał wiatr z siłą dosłownie „10 w skali Beauforta” – zupełnie jak w piosence. Podczas rejsu miałyśmy okazję poznać różne gatunki ptaków żyjących nad polskimi wodami. Okazało
się również, że dowodzący nami pan kapitan dwukrotnie opłynął kulę ziemską. Opowiadał bardzo ciekawe historie o rejsach wzdłuż wybrzeży Nowej Zelandii, o mrożącej krew w żyłach przygodzie na Szpicbergenie, o ciągle niebezpiecznych piratach u Wybrzeży Kości Słoniowej, o zasadach obowiązujących podczas żeglugi po morzach…
Kurs podharcmistrzyń był dla nas bardzo dużą inspiracją do tego, żeby popłynąć na fali i zdobywać kolejne horyzonty naszych, ideałów, marzeń, stawianych sobie celów… Dokąd powiedzie obrany przez nas kurs? Kto wie?
(już) phm. Monika Zielińska HR – kursantka „Na fali” 2015




