Wspomnienie EUROJAM2017

Barbara Sobieska26 października 20176min

Historia zaczyna się w piątkowe popołudnie na podwarszawskim lotnisku. Z pozoru zwykła grupa tworzy wielkie pakunki i przyszykowuje się na podróż do miejsca owianego tajemnicą. Co ich spotka w Covaledzie? Z jakimi wyzwaniami będą musieli się zmierzyć? Informacje, które otrzymali przedtem były niepełne. Pierwszy dzień to czysta aklimatyzacja. Rozbicie namiotów, rozmowa z kadrą zlotu, zwiedzanie innych podobozów i nawiązywanie międzynarodowych kontaktów. Przystosowywanie się do obowiązujących godzin – 8:15 śniadanie, 14:45 obiad, 21:30 kolacja. By wypełnić czasową pustkę popołudnie spędziliśmy w okolicznym miasteczku – Covaledzie. Rozpoczęcie zlotu było coraz bliżej.

W niedzielne południe skauci z całej Europy – Belgowie, Włosi, Holendrzy, Polacy, Litwini, Niemcy, Brytyjczycy – zgromadzili się na olbrzymim placu, by wspólnie wziąć udział w otwarciu programu zlotowego. Gotowi na różnego rodzaju wyzwania resztę dnia musieliśmy spędzić w izolacji. Dla wędrowników nie było nic. No cóż. Przynajmniej niektórzy z Nas zwiedzili pobliski basen, a i czasu starczyło by wykończyć totem – drewnianego Geralta z Rivii jadącego na Płotce.

W podobozach innych krajów też było co podziwiać. Za dnia prym wiodła gigantyczna namiotowa konstrukcja u niemieckich skautów, wręcz namiotowe miasto, a nocą z ciemności wybijal sie świecacy na wiele kolorów obrotowy wiatrak w podobozie Holandii.  A żeby było ekologicznie i zgodne z duchem skautingu zasilany był na baterie słoneczne”.

 Przez resztę tygodnia poznaliśmy Hiszpanię od każdej strony.

Wędrowaliśmy po okolicznych górach, które zachwycały od pierwszego kroku postawionego na szlaku. Zwiedziliśmy okoliczne miasta – Soria i Numancia – dzięki którym bliżej poznaliśmy i historie region, w którym przebywaliśmy. A jako, że byliśmy niemal z Sybiru to nie zabrakło czasu na wycieczkę po cieplejsze odzienie. Co jak co, ale nigdy dotąd z takimi amplitudami nie walczyliśmy.

Braliśmy udział w wielu zajęciach przybliżających lokalną kulturę. Nie obca nam jest hiszpańska fiesta, kuchnia pełna owoców morza. Wiemy jak przyrządzić paelle od podstaw ?I choć czasem faktycznie odnosiliśmy wrażenie, że program nie jest stworzony tak, by w pełni zapełnić Nam czas to w ogólnym rozrachunku i ten problem – a może właśnie okazja ? – nie okazał Nam się straszny. Justyna Aarts podzieliła się z Nami wiedzą nt. skautingu europejskiego na przykładzie organizacji wchodzących w skład CES, spotykaliśmy się z harcerzami z Sahary Zachodniej wymieniając doświadczenia i dzieląc się informacjami, organizowaliśmy zajęcia ruchowe dla siebie i znajomych wędrowników. Wzbudzaliśmy zainteresowanie ucząc wszystkich Poloneza.

Każdy z Nas – 21 uczestników – wyniósł z tego zlotu coś dla siebie. I choć niektórzy z Nas tuż przed zakończeniem wyruszyli w dalszą drogą nikt nie żałuje, że spędził sierpniowy tydzień pod Covaledą. Nowych przyjaźni, doświadczeń nikt nam nie zabierze.

phm. Tomasz Mileszyk

zdjęcia: Mikołaj Rzepiński, Alicja Krześniak,
Joanna Kaśka, Aleksandra Wituszyńska

[fbcomments]


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej to wspólnota przyjaciół – dzieci, młodzieży i dorosłych, która w oparciu o wartości chrześcijańskie, poprzez przykład własny instruktorek i instruktorów harcerskich, pracę nad sobą, służbę, przygodę oraz inne elementy metody harcerskiej wychowuje człowieka pełnego radości życia, odpowiedzialnego za Polskę i gotowego podjąć wyzwania współczesności. 


ZHR w mediach społecznościowych



Kontakt


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
ul. Litewska 11/13, 00-589 Warszawa
tel.: (22) 629-12-39
Napisz do nas

KRS: 0000057720 NIP: 525-15-72-446 REGON: 006218591

VW Bank Direct 52 2130 0004 2001 0189 3635 0001 (stałe konto)


Napisz do nas


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej realizuje działania finansowane ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Wsparcia Rozwoju Organizacji Harcerskich i Skautowych na lata 2018-2030.