W dniach 26 – 28.11.2010 w Szkole Podstawowej w Nagawczynie k. Zawady odbył się 11 już biwak andrzejkowy pod hasłem „Harcerski Dziki Zachód”. Biwak zorganizowany przez Zabroniecki Związek Drużyn Harcerek „Quo Vadis” oraz Rzeszowski Hufiec Harcerzy jest właściwie jedyną imprezą w ciągu roku, która tak licznie gromadzi harcerzy i harcerki z tych środowisk.
W tym roku opierał się o tematykę dzikiego zachodu, oraz związany był z historią i Stuleciem Harcerstwa
W piątkowy wieczór, po zakwaterowaniu i zabawach integracyjnych tradycyjnie zebraliśmy się na kominku rozpoczynającym, który swą formą i tematyką nawiązywał do stulecia harcerstwa i był też poniekąd zachętą dla drużyn do wzięcia udziału w przyszłorocznym Zlocie.
Sobotnie przedpołudnie, po zjedzeniu śniadania i oficjalnym apelu rozpoczynającym, harcerze i harcerki spędzili na grze terenowej, nawiązującej (tu Was zaskoczę) do historii harcerstwa.
Niestety pogoda i opady śniegu zmusiły nas do wcześniejszego zakończenia gry. Po krótkim odpoczynku i ogrzaniu się ciepłą herbatą, wspólnym obiedzie, podzieleni na grupy wszyscy wzięli udział w zajęciach tanecznych. Każdy miał okazję poznać i zatańczyć tradycyjną belgijkę, polkę, country, oraz specjalnie wymyślony na ten biwak układ taneczny country. Czas jak zwykle biegł nieubłaganie i już tylko godzina dzieliła nas od Balu. Podczas przygotowań harcerki zamieniały się w prawdziwe kobiety z Dzikiego Zachodu, harcerze natomiast w prawdziwych kowbojów uzbrojonych w (sztuczne oczywiście) rewolwery. Sala gimnastyczna za sprawą harcerzy zamieniła się w stylową salę balową rodem z westernu, na której nie zabrakło nawet siana i bali słomy 🙂
Kiedy wybiła już godzina rozpoczęcia balu, wszyscy w fantazyjnych kowbojskich strojach rozpoczęli bal belgijką. Na wstępie – oczywiście czas na prezentacje, które w tym roku miały być opowieścią dalszych losów kowboja Johna O’Connora, który walcząc z niesprawiedliwością pragnął odzyskać ukochaną kobietę 🙂
Jak zwykle prezentacje przerosły oczekiwania, a kreatywność harcerek i harcerzy nie znała granic:) Po prezentacjach, kolacji i poczęstunku nadszedł już czas na zabawę przy radosnych przebojach country i nie tylko. Tradycyjnie bal zakończył się o północy, a wszyscy zmęczeni zabawami i tańcem poszli grzecznie spać.
Niedzielę, ostatni dzień naszego biwakowania, jak zawsze spędziliśmy na sprzątaniu szkoły. Następnie udaliśmy się na Mszę świętą, po której oficjalnie zakończyliśmy biwak apelem kończącym, na którym zostały wręczone nagrody za prezentacje, oraz grę terenową, a także zostały złożone podziękowania na ręce tych osób, bez których biwak na pewno by się nie odbył.
Później zostało nam już tylko pożegnać się ze wszystkimi, wsiąść do autobusu i odjechać do domów, czekając już na kolejne wspólne spotkania a między innymi kolejny niesamowity Biwak Andrzejkowy!
pwd. Agnieszka Piera sam.




