W zeszły wtorek (24 kwietnia) odbyła się zbiórka „Nurtu” – zastępu komendantki Wielkopolskiej Chorągwi Harcerek. Zdawać by się mogło, że zbiórka komendantki z hufcowymi będzie miała dość spokojny i nudny przebieg, ale każdy, kto tak sądzi, bardzo się myli…
Zaczęłyśmy od poszukiwania wskazówek, które w końcu zaprowadziły nas na właściwe miejsce naszego spotkania – a był nim poznański parki linowy nad Jeziorem Maltańskim. Tak, tak, to nie żart – zbiórka „Nurtu” w większości odbyła się na sporej wysokości nas ziemią, gdzie trzymając się lin (nieraz po prostu na nich wisząc) śmigałyśmy między sosnami. I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że każda z nas połowę trasy pokonała… z zawiązanymi oczyma!
Spotkanie to – podsumowane jeszcze rozmową i ustalaniem bieżących spraw przy ognisku – zapewne na długo jeszcze pozostanie nam w pamięci. Nie tylko dlatego, że odbyła się w tak niekonwencjonalnym miejscu, ale i z tego powodu, że pozwoliła nam na przekroczenie strachu i własnej słabości.




