12 października już po raz 40. spod katedry we Wrocławiu wyruszyła kilkunastotysięczna grupa pielgrzymów, których celem był grób św. Jadwigi w Trzebnicy, patronki Dolnego Śląska. Trasa pielgrzymki liczy ponad 30 km.
– Na kilka minut przed szóstą zameldowaliśmy się pod Katedrą św. Jana Chrzciciela, gdzie wyznaczone było miejsce zbiórki. Bardzo szybko wokół nas zaroiło się od szarych i zielonych mundurów. Wszyscy witali się serdecznie, pozdrawiali znajomych lub żegnali się z rodzicami, którzy do Trzebnicy wędrowali z innymi grupami. Mimo wczesnej godziny dobra atmosfera unosiła się nad nami, a kiedy ruszyliśmy, rozbrzmiała gitara i z gardeł wydobyły się pierwsze pieśni, nawet na najbardziej zaspanej twarzy pojawił się szeroki uśmiech – mówi druh Piotr, drużynowy 1 Chojnowskiej Drużyny Harcerzy „Białe Orły”.
Tradycją jest już to, że wspólnie z innymi do Trzebnicy idą także dolnośląscy harcerze, którzy od kilku lat pod numerem 19 tworzą „grupę harcerską”.
– Pierwszy raz o Pieszej Pielgrzymce do Trzebnicy usłyszałem kilka lat temu na kursie instruktorskim. Dyskutowaliśmy o umundurowaniu naszych harcerzy i kiedy któryś z wrocławskich drużynowych powiedział, że dla niego stałą datą kiedy krótkie spodenki lądują w szafie, a zastępują je długie spodnie jest właśnie ta pielgrzymka – wspomina druh Piotr.
– Z czasem zdałem sobie sprawę, że dla wielu środowisk wydarzenie to jest wpisane w terminarz zanim jeszcze powstanie jakikolwiek plan pracy, a biorą w nim udział nie tylko całe drużyny harcerek i harcerzy, ale również zuchy i starsi instruktorzy – dodaje.
Grupa harcerska jest otwarta na wszystkich pielgrzymów – przyjaciół, rodziców i harcerzy oraz skautów z innych organizacji. Ma też swoją specyfikę. Podczas drogi harcerze pełnią różne służby, m.in. medyczną, porządkową, czy medialną.
– Już od początku towarzyszyło nam mnóstwo sanitariuszy dolnośląskiego Harcerskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy swoją obecnością i fachową pomocą zapewniali bezpieczeństwo wszystkim uczestnikom. Porządkowi dbali o spójność grupy, cały czas będąc na posterunku, a tak ważny przecież podczas pielgrzymowania śpiew nie byłby możliwy, gdyby nie grupa odpowiedzialna za nagłośnienie i niesienie tub – wylicza drużynowy z Chojnowa.
Na czele grupy stoi duszpasterz harcerski. W tym roku po raz kolejny prowadził nas ks. phm. Adam Kwaśniewski, kapelan Okręgu Dolnośląskiego ZHR.
– Już po raz siódmy przewodzę tej grupie. Jest coś takiego w jej atmosferze, że nie wyobrażam sobie początku roku pracy bez niej, bez tego trudu drogi, odkrycia na niej bliźniego i radości dotarcia do celu. Za każdym razem z podziwem patrzę też na szefów poszczególnych służb w naszej grupie i to jak odnajdują się w tej niecodziennej bo wypełnianej raz w roku roli – mówi ks. Adam.
Wszyscy pielgrzymi dotarli do Trzebnicy około godziny 16. Zwieńczeniem całego dnia była Msza Św. przy ołtarzu polowym.
– Druhno drużynowa, druhu drużynowy! Jeśli jeszcze zastanawiasz się, czy warto brać udział ze swoją jednostką w Pieszej Pielgrzymce do Trzebnicy, to natychmiast przestań i zarezerwuj jeden październikowy weekend przyszłego roku. Wartość i piękno tego czasu są nie do przecenienia. Pozdrawiam i mam nadzieję, do zobaczenia za rok!
Relacja: pwd. Piotr Lizak | Zdjęcia: wyw. Bruno Doroszew

















