W dniach od 18 do 20 października 2019 r. w jednym z najstarszych i najpiękniejszych miast Wielkopolski – Kaliszu odbył się Turniej Drużyn Leśnych chorągwi dolnośląskiej. Rywalizacja dostarczyła niesamowitych emocji. Od samego początku drużyny dawały z siebie wszystko, zaś zeszłoroczni zwycięzcy (14 WDH-y „Gawra” – red.) zaciekle bronili tytułu.
Do boju o miano drużyny orlej stanęło pięciu konkurentów: 14 Wrocławska Drużyna Harcerzy „Gawra”, 3 Drużyna Harcerzy im. gen. Władysława Andersa w Ostrzeszowie, V Kaliska Drużyna Harcerzy „Droga”, 48 Wrocławska Drużyna Harcerzy „Sokoły Wędrowne” i 125 Jaczowska Drużyna Harcerzy „Husaria” im. księcia Jeremiego Wiśniowieckiego.

Pierwszego dnia wszyscy rozłożyli namioty, zaś w nocy zastępowi ruszyli na łowy, aby zyskać przewagę nad przeciwnikami. Drugi dzień rozpoczął się od gry polegającej na koordynowaniu akcji drużyny wewnątrz strefy lasu i wewnątrz miasta. Przewagę w tej grze mogło dawać umiejętne posługiwanie się komunikacją miejską i odpowiedni podział zadań. Po tych zmaganiach nadeszła pora na upragniony posiłek. Ten został sporządzony przez harcerzy samodzielny i oceniony przez komisję. Zawodnicy przygotowali dania od orientalnego kurczaka, aż po staropolski żurek. Gdy harcerze spożyli sycący obiad, rozpoczęła się gra ekonomiczna trwająca aż do zmroku. Następnie wszyscy udali się na ognisko.

Po głębokim śnie dzielni uczestnicy turnieju udali się ze stanicy do Kalisza. Tam po uroczystej Mszy Świętej, przyszedł czas na ostatnią konkurencję – pokaz musztry. Wszystkie drużyny pokazały niesamowite formacje rodem z starożytnego Rzymu czy Macedonii. Ostatecznie odbył się apel na którym ogłoszono wyniki.

Pierwsze miejsce zajęła 48 WDH-y „Sokoły wędrowne”, dzięki czemu po 5 latach odzyskała proporczyk drużyny orlej. Na dalszych pozycjach uplasowały się kolejno: V KDH-y „Droga” na drugim miejscu, 125 JDH-y „Husaria” na trzecim miejscu, 14 WDH-y „Gawra” na czwartym miejscu i 3 DH-y na miejscu piątym. Po apelu chorągiew wykonała wspólne zdjęcie, wszyscy pogratulowali zwycięzcom, po czym drużyny rozpoczęły powrócić do swych rodzimych miast.
Relacja: wyw. Antoni Lubieniecki | Zdjęcia: wyw. Bruno Doroszew




