Finał jest też ostatnią szansą na zdobycie punktów do śródrocznej punktacji hufca – Harcerskiej Ligi Mistrzów. Najlepsi mieli szansę zdobyć atrakcyjne nagrody oraz przekazywaną z roku na rok buławę – odznaczenie najlepszego zastępu 1. WHH-y „Starodrzew”.

Tegoroczny turniej miał formę jednodniowego spotkania na terenie wrocławskiego Lasu Mokrzańskiego. Najprawdopodobniej nazwa lasu spowodowała, że pogoda postanowiła zaostrzyć zmagania i po południu rywalizującym śmiałkom towarzyszyła gwałtowna ulewa. Nie zmniejszyło to jednak woli walki i wszystkie zastępy szczęśliwie dotrwały do końca zmagań.

Finał HLM składał się z kilku elementów, z których każdy był oceniany i miał wpływ na końcową punktację. Z samego rana rozpoczęła się gra terenowo-ekonomiczna badająca wiedzę i umiejętności harcerzy. Kolejnym punktem programu był tradycyjnie konkurs kulinarny – własnoręcznie przygotowane przez harcerzy potrawy były oceniane m.in. pod względem wyglądu, smaku i skomplikowania dania. Po posiłku harcerze wzięli udział w grze terenowej grze logicznej, w której musieli wykazać się zgraniem w zastępie poprzez wykonywanie zadań i łamigłówek a także poszukiwanie kodów QR rozwieszonych na terenie osiedla Leśnica.
Ostatnim punktem zmagań był apel pod Zamkiem Leśnickim, podczas którego ogłoszono wyniki. Finał HLM wygrał zastęp Karakale z 99WDH „Wawer”. Najwięcej punktów w punktacji całorocznej uzyskał zastęp Dziki z 14WDH „Bukowina”.

Tak rywalizację wspomina wyw. Benedykt Szymański – zastępowy zwycięskiego zastępu Karakale z 99 Wrocławskiej Drużyny Harcerzy im. Organizacji Małego Sabotażu „Wawer”:
– Cieszę się, że wygraliśmy finał HLM. Nie sprzyjała nam pogoda i na początku mieliśmy całkiem duże poślizgnięcia czasowe. Podsumowując nie było nam łatwo, ale mimo tego zrobiliśmy to, co zamierzaliśmy. Jesteśmy z tego dumni.
Z początkiem roku w hufcu ruszyła kolejna, ósma już edycja Harcerskiej Ligi Mistrzów. Kto tym razem zostanie zwycięzcą?
Relacja: pwd. Daniel Bombała | Zdjęcia: ćw. Paweł Kowalewicz




