W niedzielę w wieki 94 lat zmarł ppor. Bogdan Celiński, harcerz, żołnierz 2. kompanii „Rudy” Batalionu AK „Zośka”.
Urodził się w wolnej Polsce w 1921 r. po wojnie polsko – bolszewickiej.
Był 2 lata starszy od Andrzeja Romockiego. Do szkoły chodził w Warszawie, podczas okupacji studiował na tajnych kompletach.
Był w konspiracji w AK – w batalionie „Zośka”. Zanim wstąpił do Szarych Szeregów nie był harcerzem. Brał udział w akcji, w której zginał Tadeusz Zawadzki „Zośka”.
Przyjaciel Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W wieku 94 lat cytował z pamięci jego wiersze.
W czasie powstania warszawskiego walczył na Woli i Starym Mieście. Na Woli został dwukrotnie ranny. Przeszedł kanałami do Śródmieścia.
Walczył ponownie na Czerniakowie z nadzieją na wsparcie z prawobrzeżnej Warszawy. Gdy Czerniaków padł, po ruinach mostu Poniatowskiego, wraz z kolegą z „Zośki” przedarł się na Saską Kępę.
Był w konspiracji w AK – w batalionie „Zośka”. Zanim wstąpił do Szarych Szeregów nie był harcerzem.
Przyjaciel Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. W wieku 94 lat cytował z pamięci jego wiersze.
Po wojnie uczestnik tzw. drugiej konspiracji antykomunistycznej. Organizował ekshumacje i pogrzeby kolegów z „Zośki”. Nazywali go „grabarzem Zośki”. Niósł na ramionach m.in. trumnę Andrzeja Romockiego z Czerniakowa przez Stare Miasto na Powązki (na zdjęciu w załączeniu po lewej stronie, za nim Anoda, za nimi mama Andrzeja).
W okresie stalinowskim aresztowany za przynależność do AK. Spędził 7 lat w więzieniu. W 1956 wyszedł na wolność . Ożenił się z koleżanką z „Zośki”. Dzięki niemu, jego żona – historyk, napisała 860 stronicową monografię „Batalion Zośka”.
Żył i pracował w PRL. Opiekował się grobami kolegów i koleżanek z batalionu „Zośka” na Wojskowych Powązkach.
Pomimo choroby, w ostatnich dniach życia, nadal był pogodny, żartował, wspominał dawne czasy.
Nadal żyje jego 94 letnia żona – łączniczka Andrzeja Morro na Starym Mieście.







