Wiecie, że w Poznaniu istnieją podziemne lochy w forcie? I że w centrum tego miasta pyr można poczuć się jak w dziczy? My już wiemy- dzięki Wichajstrowi!
W miniony weekend (28-30.10.2016) w Poznaniu odbyła się tegoroczna Ekskursja, na którą przyjechała, jak to w gwarze poznańskiej mawiają, “wuchta” drużynowych, instruktorek oraz przybocznych wędrowniczek z całej Polski. Już w piątek wieczorem odbyła się gra, podczas której podzielone na kilkuosobowe zespoły poznałyśmy ciekawe miejsca jednego z piękniejszych miast Polski. Zmagania w grze zakończyły się w starym forcie schodząc do podziemi i otwierając tajemniczą skrzynkę zawierającą “wichajstry”…

Kolejnego dnia tuż z samego rana wybrałyśmy się na rozgrzewkę z Hanią Pernak, która dodała nam energii na cały dzień. A działo się naprawdę wiele! Jesteście ciekawi?
Podzielone na trzy grupy udałyśmy się w trzy różne miejsca w celu odbycia służb. Można było nas zobaczyć na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan porządkujące groby, w Domu Pomocy Społecznej śpiewające pieśni patriotyczne z seniorami oraz w jadłodajni dla bezdomnych, gdzie wraz z siostrą Leopoldą wydawałyśmy posiłki najuboższym mieszkańcom Poznania. Po skończonych pracach udałyśmy się na tradycyjny poznański obiad- pyry z gzikiem i szare kluski. Brzmi nieco dziwnie? Ale smakuje doskonale!

W sobotę mogliście nas także spotkać wśród lian, palm i bambusów dotykające dzikie zwierzęta oraz robiące sobie zdjęcia z papugami. Odwiedziłyśmy dżunglę w centrum Poznania- Palmiarnię! Po skończonym spacerze udałyśmy się na zajęcia dotyczące zdobywania uprawnień państwowych i sprawności przez nasze wędrowniczki oraz kolejne- dotyczące prowadzenia fanpage na Facebooku oraz pisania takich postów do sieci, by zainteresowały czytelnika. Działa? 🙂

Kolejnego dnia o wschodzie słońca byłyśmy uczestniczkami Warty Strażniczej, gdzie razem z członkiniami Kręgu Harcerstwa Starszego złożyłyśmy zobowiązania pracy nad sobą przez najbliższe trzy miesiące. Trzymajcie kciuki, by nam się udało! Tego dnia wzięłyśmy udział również we Mszy Świętej w Farze – pięknym kościele znajdującym się przy Starym Rynku. Następnie odbyły się zajęcia pt. “Idę dalej!”. Na koniec wszystkie zobaczyłyśmy trykające się Koziołki na ratuszu miasta. Tym tradycyjnym poznańskim akcentem zakończyłyśmy nasze spotkanie.

Na koniec pewnie jesteście ciekawi co to takiego Wichajster? (niem. Wie heißt er? – Jak on się nazywa?) Jest to drobny przyrząd, którym można coś podważyć, otworzyć oraz naprawić, ale także nazwa naszego spotkania. Dzięki Wichajstrowi otworzyłyśmy nasze umysły na nową wiedzę i inspiracje, poszerzyłyśmy nasze doświadczenia oraz znajomości, a wszystko przeżywając przygodę w Poznaniu.
Jednym zdaniem, było naprawdę wspaniale, tej!
pwd. Justyna Jankowiak wędr.




