Okazało się, że ludzie w mundurach nie zadowolili się jedynie oblężeniem gdańskiej Biskupiej Górki, ale w niewielkich grupkach zaczęli opanowywać niemal cały Gdańsk. Widywano ich śpiewających w centrach handlowych czy wykonujących przedziwne ćwiczenia na ruchliwych placach i ulicach. Czy to wszystko da się racjonalnie wyjaśnić?




