W tym roku z naszego płockiego Kręgu Harcerstwa Starszego WACHTA” wyruszaliśmy w podróż do miejsca zbiórki eskapadowiczów w Krakowie tylko z Piotrem. Ze względu na obowiązki zawodowe umówiliśmy się na wyjazd ok. 13.15 . Przygoda dla nas zaczęła się już, jak tylko wsiedliśmy do samochodu. Kolega który nas wiózł nieopatrznie wjechał na krawężnik i rozciął sobie oponę w aucie – pech, omen, przestroga czy dobry znak? To się miało dopiero okazać.




