Aktualności

Tutaj znajdziesz aktualne wydarzenia z życia ZHR.
Barbara Sobieska13 października 2018
474603869-612x612.jpg
14min

Zachęcamy do poznania historii spisanej przez Druha Łukasza Kępę, który w ramach realizacji swojej próby na stopień ćwika miał niezwykłą okazję spotkać się z Panem Franciszkiem Jakowczykiem.

Pan Franciszek Jakowczyk urodził się 12 maja 1928 roku w Samołowiczach na Kresach Wschodnich (obecnie Białoruś). Pochodził z rodziny inteligenckiej i miał kilkoro rodzeństwa. Do dziś pamięta słowa ojca: „Franek, musisz umieć walczyć o siebie, ale nigdy nie obrażaj młodszych i słabszych, walcz w słusznej sprawie i zła się nie trzymaj.”. Małego Franciszka ceniono przede wszystkim ze jego inteligencję oraz sprawiedliwość.

W 1935 roku Franciszek poszedł do szkoły. Jego pierwszy nauczyciel bardzo cenił sobie patriotyzm i często powtarzał uczniom: „Jeżeli kochasz Ojczyznę, jak ojca i matkę to nigdy jej nie zdradzisz, a będziesz za nią walczył a może i życie oddasz.”

Kiedy w 1939r. wybuchła wojna nauczyciel zabrał klasę Franciszka do pobliskiego lasu, gdzie stał pomnik Józefa Piłsudskiego i poinformował ją o tragicznym wydarzeniu. Franciszek szczególnie zapamiętał nauczyciela, który ze smutkiem opowiadał im o wojnie, ale i starał się pokrzepić młodych ludzi i zachęcić ich do walki.

Kiedy Franciszek ukończył szkołę zaczął uczyć się zawodu szewca. Jego nauczycielem był Jan Żukowski. Z czasem pozwolił mu roznosić buty do domów mieszkańców okolicznych wsi. Często w butach były listy, jednak Franciszek nigdy ich nie czytał. W tym zawodzie najbardziej cieszyło go to, że mógł pomagać ludziom w tak trudnych czasach.

Niemcy zaczęli robić naloty na losowe domy w poszukiwaniu broni, ale też patrzyli, czy nikt nie łamie ich zakazów. Pewnego dnia trafili także do domu Jakowczyka. Tego dnia ojciec zabił świnię, a Niemcy zabraniali tego robić. Za karę żołnierze zabili psa i aresztowali ojca. Wtedy we Franciszku zapaliła się nienawiść do Niemców. Kilka dni później wraz z kolegą zorganizowali zemstę. Znaleźli karabin maszynowy, zaczaili się w krzakach przy drodze i czekali aż ktoś nadjedzie. Wieczorem przejeżdżało tamtędy dwóch Niemców i kiedy znaleźli się kilka metrów od zasadzki Franciszek otworzył ogień. Niemcy padli martwi, a ich motocykl wybuchł. Franciszek wraz z kolegą szybko uciekli i na szczęście żaden Niemiec nie dowiedział się kto był sprawcą tego zdarzenia.

W końcu o wszystkim dowiedział się Jan Żukowski, który niezwłocznie zabrał Franciszka na spotkanie z oficerem Armii Krajowej – Alfonsem Kopaczem ps. „Wróbel”.

Po spotkaniu Franciszek zaciągnął się w szeregi AK i otrzymał pseudonim „Karny”.

Pan Franciszek bardzo szczegółowo opowiadał mi o swoim zaprzysiężeniu kiedy to koło południa spotkali się w pewnej stodole i już mieli zaczynać, ale przyszedł sołtys i kazał im uciekać. Tegoż samego dnia „Karny” dostał cynk o spotkaniu w lesie. Kiedy już się znalazł we wskazanym miejscu czekało na niego ognisko i kilku żołnierzy. Wtedy oficer zapytał o broń, której nikt nie miał. Wszyscy szli kilka kilometrów do pobliskiej wioski, żeby wziąć karabiny, a dopiero kiedy wrócili to „Karny” został zaprzysiężony.

W 1944 r. sowieccy żołnierze wkroczyli na tereny Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej i wyparli Niemców. Pan Franciszek pamięta akcję, w której mieli zabić bądź pojmać szefa komitetu partii komunistycznej- Daniłę Tomkowa. Zorganizowali zasadzkę. Wóz Tomkowa zbliżał się do mostu na którym stałą młoda kobieta, która miała upuścić chustkę kiedy auto znajdzie się w zasięgu AKowców. Kiedy to zrobiła, Franciszek wraz z kolegami zabili dwóch enkawudzistów, którzy towarzyszyli szefowi. Kiedy Tomkow wyszedł z auta, to Franciszkowi przypadło zajęcie się nim. Początkowo nie chciał zabijać Rosjanina, bo nie chciał mieć niepotrzebnej krwi na rękach, jednak Tomkow wyjął pistolet i już miał strzelać, ale „Karny” był szybszy. Pistolet Tomkowa nie miał szans z karabinem Franciszka więc Rosjanin padł na ziemię i tak zakończył życie.

Sowieci im tego nie odpuścili. Ścigali ich dniami i nocami, aż w końcu pojmali wszystkich. Franciszek myślał, że to jego koniec, myślał, że zostanie rozstrzelany, ale został wysłany do gułagu. Zaparł się by uciec, a jak uciekać, to z bronią w ręku. Ucieczka była niezwykle trudna, bo z każdej strony gułagu, w którym przebywali, były łąki, a to oznaczało, że zostaną szybko zauważeni i rozstrzelani. Tylko z jednej strony był lasek. Lasek ten był od strony pola buraków, więc kiedy wraz ze swoimi czterema kompanami został tam wysłani do pracy, to wiedział, że taka sytuacja się nie powtórzy. Mieli takie szczęście, że pilnowało ich dwóch ruskich. Jeden tak się upił, że zasnął, a ten drugi też nie był trzeźwy. Kiedy tylko Franciszek podszedł do pilnującego ich Rosjanina, to ten oddał broń bez walki, bo wiedział, że nie ma szans. Franciszek mógł go zabić, jednak nie chciał mieć niepotrzebnej krwi na rękach.

Ucieczka nie była łatwa. W pogoni za nimi nawet wysłano samolot, by podawał ich położenie innym, ale na szczęście jakimś cudem uciekli. Codziennie wędrowali, Pan Franciszek wspomina, że nie myślał o marszu, po prostu szedł, bo mu tak instynkt kazał.

Franciszek wraz z kolegami obmyślili ciekawą taktykę na ucieczkę. Często się rozchodzili, żeby znaleźć jedzenie czy wodę i zawsze wracali do miejsca, w którym się rozeszli. Dzięki temu mieli pewność, że Rosjanie nie znajdą wszystkich na raz, a to oznaczało większe szanse na przeżycie.

Którejś nocy spali w opuszczonym budynku przy rzece. Franciszek niespodziewanie wyrwał się że snu i zobaczył, że koło budynku stoi mnóstwo żołnierzy, a na rzece są jeszcze dwie barki pełne czerwonoarmistów. Franciszek wiedział że nie mogą teraz wyjść, ale obudził kolegów, by razem czekali na odpowiedni moment. Uciekinierzy ubrali się w mundury, które zdobyli jeszcze w gułagu i nad ranem dopiero mogli wyjść. Nie chcieli wzbudzać podejrzeń więc udawali żołnierzy. Pech chciał, że spotkali prawdziwego żołnierza, który zagaił:

– z której barki?

– z pierwszej. A wy?

– ja z drugiej.

Na szczęście żołnierz ich nie poznał.

Ich ucieczka nie trwała wiecznie, Rosjanie wybijali ich po kolei. Został tylko Franciszek, który z czasem też został złapany. Nie zabili go, tylko wysłali z powrotem do gułagu. Na przesłuchaniach był strasznie bity, pamiętał, jak pewien Rosjanin kopnął go butem oficerskim w Piszczel, ból był nie do zniesienia. Wtedy krzyknął do niego „dobij mnie Ty zdradziecka mordo”. Był tam również pewien Żyd, który był ewidentnie ich przełożonym. Powiedział, żeby nie zabijali Franciszka i wyszli. Kiedy zostali sami to ten Żyd potargał akta Franciszka i powiedział, że załatwi mu nowe. Nie wiadomo, dlaczego ten człowiek pomógł Franciszkowi, ale wiadomo, że to dzięki niemu Franciszek nie dostał wyroku śmierci, tylko 25 lat pozbawienia wolności, z których 10 lat miał spędzić w więzieniu.

Kiedy Franciszek przebywał w więzieniu, to rozmyślał na temat swojego dołączenia do Armii Krajowej. Doszedł do wniosku, że to była jedna z najlepszych decyzji w jego życiu.

Franciszek został aresztowany w 1948 roku, na wolność wyszedł w 1969. Podejmował próby wyjazdu do Polski, ale nie otrzymał zgody władz ZSRR.

Karny” poznał pewną młodą wdowę i ożenił się z nią, wybudowali dom i tak żyli razem. Zamieszkali w Dołbyszu – miejscowości na Żytomierszczyźnie, gdzie do dziś jest największy na Ukrainie odsetek Polaków.

Gdy w 2017 roku zmarła żona, Franciszek w swojej starej drewnianej chacie żył sam. 17 stycznia 2018 roku po wielkich staraniach Panu Franciszkowi wydano paszport Polski, który pozwalał mu na przyjazd do kochanej Ojczyzny. Teraz mieszka we Wrocławiu u swojej siostry. Bardzo się cieszy, że może żyć właśnie tam.

Zdrowie Pana Franciszka pogarsza się i zaczyna brakować mu pieniędzy na leki. Pan Franciszek utrzymuje się głównie z emerytury swojej siostry. Smutne jest to, że taki człowiek musi żyć w ten sposób.

Rozmowa z Panem Franciszkiem całkowicie zmieniła moje postrzeganie tamtych czasów, a sam kontakt z takim człowiekiem to niezwykłe przeżycie, które na zawsze pozostaje w pamięci.

Czuwaj!

Łukasz Kępa, Głubczyce

Barbara Sobieska7 października 2018
papiez_mlodziez_arch600.jpeg
17min

Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje „Westerplatte”. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można „zdezerterować”.

Wreszcie jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba „utrzymać” i „obronić”, tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić — dla siebie i dla innych.”

Te słowa skierował do młodych rodaków Jan Paweł II – papież Polak, w Homilii podczas Mszy Świętej na Westerplatte 12. czerwca 1987r.

Ojciec Święty podkreślał jak ważna jest wartość.

W dzisiejszych czasach wartości brakuje. Wszystko staje się, za przyzwoleniem bądź z inicjatywy współczesnych, bezsensowne i mało istotne. Nic dla wyższych celów oraz idei – całość na potrzeby chwili, dla zaspokojenia żądz i dla wygody.

My – harcerze i harcerki ZHR-u, pielęgnujemy tradycje przedwojennego harcerstwa.

Odziedziczyliśmy je mimo grozy lat 1939-45 i tych późniejszych, o których na szczęście coraz więcej się mówi.

Dlaczego?

Bo to właśnie te tradycje – służba umiłowanej Ojczyźnie, otaczającym nas Bliźnim, a na pierwszym miejscu – Wszechmogącemu Bogu, sprawiły, że coś pozostało.

Pozostał Duch. Nie tylko ten harcerski, ale przede wszystkim ten Święty.

I mając dziś tego Ducha podejmujmy wyzwania dnia codziennego.

Podejmujmy działania wynikające z naszego harcerskiego „być”.

Podejmujmy się służby!

Okazją do tego będzie XVIII Dzień Papieski odbywający się w tym roku pod hasłem „Promieniowanie Ojcostwa”.

Hasło to nawiązuje bezpośrednio do jednego z dramatów autorstwa Karola Wojtyły – późniejszego Papieża, Świętego Kościoła Katolickiego, tak właśnie zatytułowanego.

Promieniowanie Ojcostwa to także niezaprzeczalna funkcja Głowy Kościoła, której proces wypełniania Św. Jan Paweł II zapoczątkował 40. lat temu – w dniu wyboru na Stolicę Piotrową.

Również 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości wiąże się z tegorocznym zawołaniem Dnia Papieskiego. Bóg Ojciec osłaniał i osłania nas Swym płaszczem.

Odziani w szare/zielone mundury wyjdźmy 14. października (w niedzielę) z gotowością służby – głośmy Chrystusa przez proste słowa i proste gesty tak, jak czynił to nasz Wielki Rodak.

Równocześnie przyłóżmy cegiełkę do budowy Żywego Pomnika Świętego Jana Pawła II, który stanowią stypendyści Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

W rodzinie fundacyjnej nie brakuje naszych braci i sióstr, być może poznanych gdzieś na harcerskim szlaku.

14. października na terenie całej Polski – w każdej parafii prowadzone będą kwesty na stypendia dla zdolnej i aktywnej młodzieży, która, bez tej pomocy, nie byłaby w stanie w pełni rozwijać swoich umiejętności, realizować swoich pasji.

Chwyćmy za puszki, za rulony fundacyjnych naklejek!

W miastach takich jak Kraków czy Warszawa prowadzony jest szereg działań związanych z XVIII Dniem Papieskim „Promieniowanie Ojcostwa”.

Wśród wielu proponowanych aktywności odnaleźć można m.in. Bieg Papieski oraz „Belgijkę” na Ryku Głównym w Krakowie.

Jeśli Twoja jednostka działa w większym mieście, zorientuj się czy wspólnota stypendystów FDNT organizuje „coś większego”.

Serc, ale i rąk, gotowych do służby nigdy w nadmiarze!

st.trop. Kamila Grudniewska

Zastępowa Samodzielnego Bałtowskiego Zastępu Harcerek „Źródło”, a także Stypendystka Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”

Przemek Chabros7 października 2018
43232879_474240196429444_9004517189398560768_n.jpg
1min

KOSZALIN

6 października zuchenki, harcerki i wędrowniczki z Koszalińskiego Związku Drużyn „Archipelag” spotkały się na wspólnej zbiórce z okazji Dnia Polskiej Harcerki!

Na zbiórce zadaniem harcerek było nie tylko zmierzenie się z mapą ( co okazało się prostsze niż mogło się wydawać), ale również z różnymi zadaniami z trzech różnych kategorii – samarytanki, działalności harcerek na przestrzeni lat, oraz 100 rocznicą Odzyskania Niepodległości przez Polskę.

Zuchenki natomiast odnajdywały zaginione fragmenty portretu Olgi Drahonowskiej – Małkowskiej. Zarówno zuchenki jak i harcerki poradziły sobie doskonale ze wszystkimi zadaniami.

Wspólną zbiórkę zakończyłyśmy ogniskiem poprowadzonym przez naszą Komendantkę, na którym wydarzył się bardzo ważny moment dla „Ogrodów”. Nasza proporcowa drużyny, złożyła oficjalne ślubowanie i zobowiązała się jeszcze bardziej strzec naszego proporca. Jesteśmy dumne!

Na koniec trzeba dodać, że było nas dzisiaj na zbiórce 70! a to przecież tylko 3 jednostki 

Barbara Sobieska7 października 2018
dph-2-1280x720.jpg
1min

Tegoroczny Dzień Polskiej Harcerki przypada na niedzielę – 7 października. Święto harcerek obchodzone jest w niedzielę najbliższą 2 października – dnia zakończenia walk Powstania Warszawskiego. Jest to data wyznaczona przez harcerki, które przeżyły II wojnę światową i okupację, na znak pamięci za koleżanki, które odeszły na wieczną wartę.

Wszystkim harcerkom składamy najserdeczniejsze życzenia – radości z pełnionej służby, uśmiechu na każdy dzień oraz samych pięknych przeżyć!

 

W Dzień Polskiej Harcerki odbywają się spotkania, uroczyste msze, gry terenowe czy biwaki. Tego w modlitwie i wspomnieniach pamiętamy o wszystkich harcerkach, które odeszły.

Barbara Sobieska4 października 2018
Dzień-Papieski-2015_fot.-Ł.-Kalawski-1280x853.jpg
4min

Jak co roku Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej włącza się w działania związane z Dniem Papieskim. XVIII Dzień Papieski  pod hasłem Promieniowanie Ojcostwa obchodzić będziemy w niedzielę, 14 października 2018 roku. W tym roku rozważania i działania  w ramach Dnia będą związane z dwoma rocznicami z życia św. Jana Pawła II oraz setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Przeżywamy 60. rocznicę sakry biskupiej Karola Wojtyły oraz obchodzimy w tym roku okrągłą rocznicę wyboru na Stolicę Piotrową metropolity krakowskiego (16 października 1978 roku).

Hasło Dnia „Promieniowanie Ojcostwa” to tytuł dramatu Karola Wojtyły datowanego na rok 1964. Zachęcamy do pełniejszego poznania hasła i rozważań. Dzień Papieski jest dla nas zaproszeniem do sięgnięcia po teksty Karola Wojtyły. Wczytując się w nie, rozważając możemy głębiej zrozumieć wewnętrzne inspiracje, motywy, jakimi kierował się Papież Polak w swym życiu i działalności, jak pojmował świat. Dzięki postaci Papieża Polaka mamy szansę lepiej poznawać Boga, który jest naszym Ojcem.

Dzień Papieski rozpatrujemy w czterech wymiarach:

Wymiar intelektualny

W całym kraju odbywają się seminaria naukowe i panele dyskusyjne. Poruszane są tematy związane z nauczaniem św. Jana Pawła II. Dzięki temu przybliżane są treści nauk Papieża Polaka oraz szerzona jest wiedza dotycząca Jego sylwetki i pontyfikatu.
Harcerki i harcerze uczestniczą, wspierają i organizują spotkania realizując tym samy próby na sprawności związane z Janem Pawłem II.

Wymiar duchowy

W Dzień Papieski łączymy się w modlitwie z obecnym Ojcem Świętym. We wszystkich parafiach całej Polski w niedzielę poprzedzającą Dzień Papieski odczytywany jest list pasterski Konferencji Episkopatu Polski. Msze Święte, nabożeństwa i czuwania również poświęcone są nauczaniu św. Jana Pawła II.

Wymiar artystyczny
W sobotę przed Dniem Papieskim na Zamku Królewskim w Warszawie Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” wręcza jedną z najbardziej prestiżowych nagród w Kościele katolickim – nagrodę TOTUS. Dniu Papieskiemu towarzyszy także mnóstwo wydarzeń lokalnych i ogólnopolskich – wieczornice, akademie szkolne, konkursy poezji itp. Harcerze i harcerki pełnią służbę podczas spotkań, a także sami biorą aktywny udział organizując czy występując w wydarzeniach o charakterze artystycznym.

Wymiar charytatywny
Każdy może włączyć się w budowę „żywego pomnika” św. Jana Pawła II,. W Dzień Papieski na ulicach spotkać można wolontariuszy: ministrantów, harcerzy, młodzieży i dorosłych z różnych środowisk, którzy zbierają środki na fundusz stypendialny Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Jak co roku DP jest przyczynkiem do podróży tropami świętego Jana Pawła II. Możemy patrzeć na Karola Wojtyłę przez pryzmat normalnego młodego człowieka, obserwować go jako kapłana i biskupa – wreszcie zaczerpnąć z Papieża. W ramach lokalnych duszpasterstw, środowiskami lub drużynami bierzemy pod uwagę aktywny udział w każdym wymiarze tego wyjątkowego Dnia.

Jan Garnecki2 października 2018
orleta3-1280x853.jpg
7min

W sobotę 29 września we Wrocławiu zagościły Orlęta Lwowskie. Wcielili się w nich uczestnicy gry miejskiej dla dzieci i młodzieży „Orląt Cień” organizowanej przez Dolnośląski Urząd Wojewódzki we współpracy z Okręgiem Dolnośląskim ZHR.

Barbara Sobieska30 września 2018
DSC_0837-1280x853.jpg
3min

W dniach 14-16 września po raz kolejny odbył się Turniej Drużyn Puszczańskich Organizacji Harcerzy ZHR. W piątek na Polach Lednickich stawiło się prawie czterystu harcerzy, którzy przez cały rok przygotowywali się do turnieju wykonując zadania kategoryzacyjne. Przez trzy dni szesnaście drużyn z całej Polski uczestniczyło w zmaganiach o miano najlepszej drużyny oraz zdobycie buławy Drużyny Rzeczypospolitej.

W piątek drużyny rozbiły swoje obozy wykonując elementy pionierki (bramy, maszty, miejsca ogniskowe itp.), a po apelu rozpoczynającym, uczestniczyły w grze drużynowej (rozstawianie namiot, eliminacje musztry paradnej, budowa mostu bez gwoździ, test wiedzy historycznej). Wieczorem odbyło się ognisko z Naczelnikiem hm. Michałem Markowiczem, który wręczył insygnia harcmistrzowskie druhowi Bartoszowi Bajdzie i druhowi Rene Karkocha.

Sobota rozpoczęła się od gry zastępów, w trakcie której komendy drużyn musiały zdobyć składniki na obiad dla swoich drużyn. Po zaprezentowaniu swoich wysokich umiejętności kulinarnych przyboczni wraz z zastępami prowadzili targi programowo-metodyczne dla pozostałych uczestników turnieju. W tym czasie drużynowi mieli okazję zmierzyć się na strzelnicy oraz podyskutować w instruktorskim gronie.

W niedzielę harcerze przejechali do Poznania by uczestniczyć w mszy w Farze Poznańskiej, której przewodniczył Kapelan Naczelny ZHR hm. Robert Mogiełka. Po niej nastąpił przemarsz pod Poznańskie Krzyże na plac Adama Mickiewicza, gdzie podczas apelu kończącego nastąpiło rozstrzygnięcie rywalizacji. Trzecie miejsce zajęli debiutanci w turniejowych zmaganiach – druhowie z 5 Wodzisławskiej Drużyny Harczerzy “Wilki” im. 5 Wileńskiej Brygady AK. O stopień wyżej wspięła się natomiast doświadczona już ekipa 2 Poznańskiej Drużyny Harcerzy “Czantoria” im. ppor. hm. Tadeusza “Zośki” Zawadzkiego HR. Buława i honorowy tytuł Drużyny Rzeczypospolitej w tym roku wywalczyła 16 Warszawska Drużyna Harcerzy im. Zawiszy Czarnego “Grunwald”.

Projekt „Turniej Drużyn Puszczańskich Wielkopolska 2018” współfinansowany ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej.

 

Barbara Sobieska18 września 2018
Kopia-MMK_1197-2-1280x853.jpg
3min

W dniach 7-9 września 2018 po raz XXXVI odbyła się Harcerska Pielgrzymka na Jasną Górę. Program Pielgrzymki przygotowany został w ramach trzech ścieżek: Ścieżka Harcerska, Ścieżka Wędrownicza oraz Ścieżka Instruktorska. Dzięki dodatkowym działaniom takim jak wyprawa dla wędrowników, dyskusje instruktorskie czy tradycyjne ognisko uczestnicy pełniej przeżywają Pielgrzymkę.

_DSC1030
MW -4401
_DSC1130
_DSC1145
MK-30
MK-89
MK-120
MK-210

Po Apelu Jasnogórskim dla Ścieżki Harcerskiej odbyło się ognisko na błoniach jasnogórskich a gawędę na ognisku wygłosił hm. Grzegorz Nowik HR – Przewodniczący ZHR. Uczestnicy pozostałych dwóch Ścieżek wyruszyli do Olsztyna, gdzie odbyła się wyprawa jaskiniowa oraz dyskusja dla instruktorów, którą poprowadził ks.hm. Robert Mogiełka HR Naczelny Kapelan ZHR

O wschodzie słońca odbyła się Msza Święta na Zamku w Olsztynie, następnie kolejne dyskusje oraz gra miejska. Apel odbył się o godzinie 16, następnie Zawierzenie w Kaplicy Cudownego Obrazu i Gawęda Przewodniczącego dla Instruktorów i Wędrowników w Sali Rycerskiej oraz koncert w sali o. Kordeckiego.

Po Apelu Jasnogórskim odbyło się tradycyjne czuwanie w Bazylice, aż do północy. Jak wspominają uczestnicy jest to moment, na który czeka się cały rok – czas wyciszenia, czas spotkania, czas bliskości z Bogiem.

Apel Kończący odbył się w niedzielę, a spotkanie zakończyło się Mszą Świętą z kombatantami AK.

Dziękujemy wszystkim osobom zaangażowanym w organizację wydarzenia, czekamy na kolejną XXXVII Pielgrzymkę Harcerską!

Więcej informacji: http://jasnagora.zhr.pl

Foto: Jan Mika, Michał Wieczorek, Michał Kokot


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej to wspólnota przyjaciół – dzieci, młodzieży i dorosłych, która w oparciu o wartości chrześcijańskie, poprzez przykład własny instruktorek i instruktorów harcerskich, pracę nad sobą, służbę, przygodę oraz inne elementy metody harcerskiej wychowuje człowieka pełnego radości życia, odpowiedzialnego za Polskę i gotowego podjąć wyzwania współczesności. 


ZHR w mediach społecznościowych



Kontakt


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej
ul. Litewska 11/13, 00-589 Warszawa
tel.: (22) 629-12-39
Napisz do nas

KRS: 0000057720 NIP: 525-15-72-446 REGON: 006218591

VW Bank Direct 52 2130 0004 2001 0189 3635 0001 (stałe konto)


Napisz do nas


Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej realizuje działania finansowane ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Wsparcia Rozwoju Organizacji Harcerskich i Skautowych na lata 2018-2030.